Zapisz się
do newslettera
Aktualności

Konna procesja wielkanocna w Bieńkowicach


""Nawet brzydka pogoda nie mogła przeszkodzić wspaniałej, kultywowanej od dawna wielkanocnej tradycji objazdu pól, która przetrwała jeszcze w Pietrowicach Wielkich, Sudole i oczywiście w Bieńkowicach.

 



""Objazd pól, który odbywa się w świąteczny poniedziałek, zachował swą niezmienną formę. Jego uczestnicy wraz z gospodarzami i zaproszonymi gośćmi wyruszyli spod kościoła pw. Wszystkich Świętych w Bieńkowicach. Przodem jechali jeźdźcy z krzyżem i sztandarami, następnie w bryczkach m.in.: senator Antoni Motyczka, ksiądz proboszcz Andrzej Zocłoński z sołtysem Bieńkowic oraz bieńkowicki męski chór. Władze gminy reprezentował, jadący konno w procesji, zastępca wójta Gerard Kretek. Do granic wsi uczestnikom towarzyszyła orkiestra dęta z Bolesławia.



""Z modlitwą i śpiewem na ustach, objeżdżając konno pola, przystając przy polnych krzyżach, procesja zatrzymała się przed kaplicą św. Urbana, aby modlić się o urodzaj i ochronę przed klęskami. Tradycja nakazuje, by procesję zakończyć wspólnym wyścigiem, a jego zwycięzca - jak sądzono - pierwszy zwiezie zboże do stodoły. Po gonitwie jeźdźcy udali się do kościoła na nabożeństwo. Świąteczny poniedziałek zakończył się poczęstunkiem przygotowanym z myślą o uczestnikach procesji, którzy po kilku godzinach w siodle zostali zaproszeni do restauracji Rege. Tam też wszystkim uczestnikom zastępca wójta i sołtys Bieńkowic wręczyli pamiątkowe statuetki. Specjalne wyróżnienie, za wieloletnie zaangażowanie w kultywowanie wielkanocnej tradycji, otrzymał pan Maksymilian Galda. W tym roku w procesji wzięło udział 56 koni hodowców z Krzanowic, Pietraszyna, Bukowa, Pszowa, Rudyszwałdu, Bolesławia, Tworkowa, Bieńkowic oraz Haci i Szilerzowic.



""Przygotowania do tego niezwykłego wydarzenia odbywają się na długo przed Wielkanocą. Piękna, lśniąca sierść koni, wyczesane i przyozdobione grzywy, wypolerowana uprząż, a także galowe stroje jeźdźców wymagają czasochłonnych zabiegów na wiele dni przed procesją. Dziś większość koni, które niegdyś na co dzień służyły człowiekowi, hoduje się specjalnie na takie okazje jak procesja. Zanikająca dziś w kulturze tradycja wielkanocnych objazdów pól, cieszy się ciągle ogromnym zainteresowaniem zarówno wśród samych uczestników, jak i osób przyjeżdżających spoza gminy. W sąsiednich miejscowościach tradycja przeszła w pościg za jak najliczniejszym udziałem koni i jest imprezą komercyjną, natomiast w Bieńkowicach procesja konna to nadal ważna uroczystość religijna. Bez zaangażowania i pasji kultywowania tradycji, a przede wszystkim pracy wielu mieszkańców Bieńkowic procesja nie przetrwałaby do dziś.

Korzystając z okazji, sołtys Bieńkowic Marek Piechaczek dziękuje za bezinteresowną pomoc przy organizacji Wielkanocnej Procesji Konnej, której udzielili: Marcin Pawełek z Rudyszwałdu, Dariusz Liszka z Nowej Wioski, Tadeusz Kaczyna z Zawady, Krzysztof Kasprzyk z Pszowa, Maksymilian Galda, Maksymilian Sztuka, Sebastian Glenc, Marcin Glenc, Adrian Popela, Mirela Karpisz, Michaela Karpisz, Bożena Karpisz, Gerard Grzibek oraz Rada Sołecka. Finansowego wsparcia udzielił wójt gminy Krzyżanowice i starosta raciborski.

Projekt i wykonanie © Margomedia Sp. z o.o.

Stara wersja serwisu

Przegląd Kolęd
Portal www.krzyzanowice.pl wykorzystuje pliki cookies, czyli tzw "ciasteczka". W przypadku braku akceptacji korzystania z plików cookies prosimy o opuszczenie strony.
Zamknij